Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich
Tagi
stat4u
wtorek, 29 maja 2018
„Przecież cały świat to ogląda!(...), przecież nie jakąś tam księdzowską czy dziecięcą pornografię oglądaliśmy" — wygląda na to, że Jerzy Tomaszewski, pracownik samorządu rejonu wileńskiego, przyłapany na oglądaniu pornografii w pracy był najwyraźniej zaskoczony. Podobno miłośników nagich kobiet było w samorządzie, który przed kilkoma laty z wielką pompą intronizował Chrystusa na swojego króla, było więcej. Niewiele mnie obchodzi, co ten lub inny Tomaszewski ogląda w domu (dopóki to nie jest pornografia dziecięca (chociaż w rejonie wileńskim pewnie „księdzowska“, cokolwiek to określenie znaczy, jest grzechem straszniejszym) – ma do tego prawo), ale jeśli autentycznie nie rozumie, że urzędnik samorządowy dostaje komputer i kasę nie za oglądanie nagich dziewczyn/chłopców, czytanie lie24, słuchanie Radia Wilno i pisanie anonimowych komentarzy ku chwale AWPL-ZChR — to źle się dzieje w rejonowym królestwie Bożym. Zresztą w ogóle w carstwie Tomaszewskiego źle się ostatnio dzieje. Wybór skompromitowanego Michała Mackiewicza po raz kolejny na prezesa ZPL był niewątpliwie osobistą decyzją Nieomylnego i był decyzją - niezależnie od tego, czy podyktowaną fałszywym rozumieniem lojalności, czy naciskami protektorów, prowadzących własne rozgrywki o kontrolę na potokami polskich pieniędzy na Litwę — złą. W sobotę Michał Mackiewicz mógł jeszcze coś tam sylabizować o prowokacjach, burakach, klubikach, o tym, że nie wie, o co warszawskiej prokuraturze chodzi, a nawet posyłać (dosłownie!) "na chier", ale w poniedziałek oświadczenie Fundacji "Pomoc Polakom na Wschodzie" postawiło ostateczną kropkę nad „i”: „W połowie stycznia 2017 roku Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” (...) stwierdziła rażące naruszenia prawa polskiego oraz podstawowych zasad rachunkowości. Jednoznacznie stwierdzono, że część dotacji przekazanych Zarządowi Głównemu Związku Polaków na Litwie nie została wykorzystana zgodnie z umową, bądź też w ogóle nie została zrealizowana, co starano się zataić przed Zarządem Fundacji „Pomoc Polakom na Wschodzie”. Teraz Mackiewicz może już tylko zasłaniać się immunitetem poselskim. Jak przed nim Uspaskich, Bastys, Sacharuk… Waldemar Tomaszewski tak długo nakręcał narrację o „AWPL-ZChR nie zamieszanej w żadne skandale”, aż wpadł we własnoręcznie zastawione sidła pułapki znanej pod nazwą „Paragraf 22”.
sobota, 26 maja 2018
A nie mówiłem? W AWPL-ZChR-ZPL „сюрпрызаў” nie bywa. Michał Mackiewicz ponownie został prezesem ZPL i jeśli go nie posadzą, to przebije na tym stanowisku rekord sprawowania władzy, ustanowiony w roku 1983 przez Leonida Breżniewa. Inaczej i być nie mogło, bo alternatywy nie było, a wybory były jawne (jak w starym kawale o wyborach sekretarza generalnego Partii Komunistycznej po śmierci Lenina: kto za towarzyszem Stalinem może opuścić ręce i odejść od ściany, a kto przeciw - pójdzie w ślad za towarzyszem Leninem). Zresztą nawet jak go posadzą to zapowiada, że będzie zarządzał Związkiem z celi. Po wyborach Mackiewicz przyznał, że na tydzień przed XV zjazdem ZPL, otrzymał wezwanie do prokuratury w Warszawie. Dlaczego osoba, której Polska zarzuca nieprawidłowości w rozliczaniu dotacji z Macierzy, pozostała na stanowisku przewodniczącego najliczniejszej polskiej organizacji? Bo tak chciał Waldemar Tomaszewski. I nie chodzi tu o to, że nie był w stanie znaleźć nikogo innego – tak samo uległego, ale jednak o nieposzlakowanej reputacji – tylko o to, że Tomaszewski uważa, iż opuszczenie wiernego sojusznika w takiej sytuacji byłoby niehonorowe, pokazałoby jego słabość jako lidera „zorganizowanej społeczności polskiej na Litwie”. Waldemar Tomaszewski może w nieskończoność opowiadać o tym, jak walczył z komunizmem w sowieckiej szkole średniej opowiadając o Katyniu, ale mentalnie jest typowym homo sovieticus, a советские – jak wiadomo - своих на войне не бросают. Nawet jeśli taka decyzja zwiastuje upadek.
wtorek, 22 maja 2018
„Ты не чакай, сюрпрызаў не будзе” — śpiewał niegdyś w piosence „Try czarapachi” słynny białoruski zespół rockowy N.R.M. Śpiewał, oczywiście, o Białorusi pod rządami Alaksandra Łukaszenki, ale w gruncie rzeczy można słowa tej alegorycznej piosenki zastosować i do Związku Polaków na Litwie pod rządami Michała Mackiewicza. W najbliższą sobotę (26 maja) odbędzie się XIV. Zjazd najliczniejszej polskiej organizacji na Litwie. Mimo iż w poszczególnych oddziałach dochodzi do od lat niewidzianych spięć i dyskusji, alternatywnych głosowań oraz plotkuje się o trefnych fakturach, prokuraturach, zmianach, odmłodzeniu i tego podobnych demokratycznych herezjach, jestem niemal pewien, że do żadnych większych zmian nie dojdzie, a Michał Mackiewicz, sprawujący rząd dusz w organizacji od roku 2002, zostanie przy powszechnym aplauzie wybrany na kolejną, trzechletnią kadencję. Ale nawet jeśli nieoczekiwanie prezesem zostanie nie Michał Mackiewicz, tylko np. Danuta Narbut, to i tak nie zmieni to niczego. Bo największym problemem ZPL nie jest prezes, tylko brak pomysłu na przyszłość organizacji.
wtorek, 15 maja 2018
Przed kilkoma tygodniami litewskie Ministerstwo Oświaty i Nauki opublikowało „Mapę Jakości Oświaty”. Obraz litewskiego szkolnictwa, który się jawi po nawet pobieżnym przekartkowaniu tego dzieła, jest po prostu tragiczny. Według międzynarodowych badań PISA różnica w poziomie wiedzy pomiędzy litewskimi uczniami z rodzin gorzej i lepiej usytuowanych jest jedną z największych wśród krajów należących do OECD, Litwa znajduje się na 55 miejscu spośród 72 krajów. ¼ litewskich uczniów nie jest w stanie osiągnąć nawet podstawowych umiejętność z zakresu matematyki, nauk przyrodniczych czy czytania ze zrozumieniem. Najgorsza sytuacja jest w niedużych szkółkach wiejskich, które potrzebują dwóch dodatkowych lat nauczania, żeby osiągnąć poziom wiedzy rówieśników z Wilna. 25 proc. litewskich uczniów pochodzi z rodzin o podwyższonym ryzyku socjalnym, na wsi blisko 40 proc. uczniów dostaje bezpłatną państwową pomoc socjalną, w miastach ten odsetek jest dwa razy mniejszy. Jakość oświaty miała polepszyć rozpoczęta w 2011 roku reforma szkolnictwa – szkół miało zostać mniej, ale lepszych. Reforma się zakończyła w roku ubiegłym i już dziś wiadomo, że okazała się niewypałem. W rejonach wiejskich władze samorządowe zadbały o zachowanie jak największej liczby szkół, bo szkoły to dodatkowe głosy. Nauczycieli i rodziców. Teraz wszystkie nadzieje na poprawę sytuacji pokłada się w wynagrodzeniu etatowym. W rzeczywistości jednak wynagrodzenie etatowe – a więc opłacanie pracy nauczycielskiej bez przywiązania do liczby godzin lekcyjnych – nie rozwiązuje podstawowych problemów z jakimi boryka się litewskie szkolnictwo: zbyt dużej liczby małych, nieefektywnych szkół i zbyt przestarzałych metod nauczania.
poniedziałek, 07 maja 2018
Prawie dziesięć tysięcy Polaków wzięło udział w sobotnim Pochodzie Polsków ulicami Wilna z okazji stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę i Litwę. Bardzo się cieszę, że mogłem uczestniczyć w tym święcie polskości! Niestety w morzu setek, jeśli nie tysięcy biało-czerwonych flag, zabrakło litewskich trójkolorów. To znaczy oczywiście pojedyncze flagi Litwy były – między innymi dzięki Polskiemu Klubowi Dyskusyjnemu – ale było ich o wiele mniej niż w roku 2016. W obliczu niezwykłego ocieplenia się w ostatnich czasach stosunków polsko-litewskich — to błąd. Być może wynikający z tego, że cała para organizacyjna tym razem poszła w gwizdek promocji tzw. flagi Wileńszczyzny. Biało-czerwonej szachownicy z Pogonią przedwojennego województwa wileńskiego (sic!). Uważam, że Wileńszczyzna ma prawo do własnej regionalnej tożsamości, a więc także i do flagi czy herbu. Nie jesteśmy ani Auksztotą, ani Dzukią, jesteśmy specyficznym litewskim regionem o własnej narracji historycznej i etnograficznej. Nie oznacza to jednak, że popieram flagę zaproponowana przez środowisko „Tygodnika Wileńszczyzny”. Pomijając fakt, że jest zbyt skomplikowana, a więc niepraktyczna, prawdziwe symbole regionalne mogą powstać wyłącznie w drodze szerokiej dyskusji i powinny łączyć wszystkich mieszkańców regionu. Proponowana flaga tym warunkom na pewno nie odpowiada.