Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich
Tagi
stat4u
czwartek, 26 maja 2011
„Próba wymuszenia czegoś siłą rzeczy budzi opór <...>. Na ile spowodowane naszą butą jest przekonanie, że potrafimy wymusić na Litwie wszystko, czego od niej oczekujemy? Myślę, że jesteśmy w stanie wymusić wiele. Ale nie radzę. Efekt będzie taki, że Litwini odreagują gdzie indziej, pogłębi się wzajemna niechęć i nieufność. Odpowiedzią na naszą butę są pogłębiające się litewskie fobie. Nie tylko polityków, ale też społeczeństw. To nie jest dobra podstawa do kształtowania stosunków z sąsiadami. To droga donikąd“ – pisze w „Gazecie Wyborczej“ pierwszy ambasador RP na Litwie Jan Widacki. Wątpię by do słów posła Widackiego przysłuchali się liderzy ZPL czy AWPL. Jan Widacki podpadł im w latach 90., gdy nie zgodził się być ich marionetką i dojną krową, a zaczął energicznie wspierać tę część lokalnego polskiego środowiska, która była nastawiona na szukanie kompromisu z większością litewską. Wątpię też by usłyszano głos byłego ambasadora w polskim MSZie.
środa, 25 maja 2011
Wygląda na to, że po obu stronach granicy polsko-litewskiej dojrzewa powoli zrozumienie, iż regres w stosunkach polsko-litewski jest na rękę jedynie siłom radykalnym oraz państwowm trzecim, ale w żaden sposób samym zainteresowanym, tj. społeczeństwom litewskiemu i polskiemu. Miesiąc po tym jak list otwarty z wołaniem o dialog i porozumienie wystosowali do władz litewskich i polskich litewscy intelektualiści, z podobnym w swojej treści apelem na temat stosunków polsko-litewskich wystapili przedstawiciele środowisk akademickich III RP (w tym z Wilnem niezwykle mocno związani, jak np. prof. Tadeusz Bujnicki, syn znanego wileńskiego poety Teodora Bujnickiego). Niewątpliwie skazując się przez to dobrowolnie na niewybredne ataki internetowych speców od wymachiwania wirtualną szabelką. Zgadzam się w zasadzie z każdym sformułowaniem tego listu, więc postanowiłem zacytować go w całości, bez zbędnych komentarzy.
wtorek, 24 maja 2011
„Nasi najwyższej rangi politycy przez wiele lat łudzili Polaków obietnicami, które nigdy nie zostały zrealizowane. Gdy przez 20 lat się ludzi okłamuje, oni się wkurzają – to absolutnie logiczne” – stwierdził podczas zorganizowanej w Sejmie dyskusji na temat zagrożeń ze strony prawicowego ekstremizmu Algimantas Šindeikis, wydawca opiniotwórczego litewskiego tygodnika „Veidas”. Wykładowca Uniwersytetu im. Michała Romera Romualdas Kacevičius zaś uważa, że „mniejszości narodowe rozczarowują się w Litwie”. Jego zdaniem rosyjskojęzyczni mieszkańcy Litwy coraz częściej określają Litwę jako państwo nie będące w stanie zachować swojego projektu. Wtóruje mu również dyrektor Instytutu Społeczeństwa Obywatelskiego Darius Kuolys: „Prawdą jest, iż związek litewskich Polaków z Litwą był zawsze dosyć luźny, a ostatnio nawet ten luźny związek zaczyna zanikać”.
poniedziałek, 23 maja 2011
Czasami zastanawiam się, czy aby ci co zarzucają rządowi Andriusa Kubiliusa totalną bezmyślność nie mają racji? Po przyjęciu przez Sejm kontrowersyjnych poprawek do Ustawy o oświacie, które w znaczny sposób uszczupliły polski stan posiadania w szkolnictwie, ministrowie postanowili ratować sytuację na poziomie rządowym. Zmniejszono wymagania w sprawie kompletacji klas początkowych, uproszczono wymagania egzaminacyjne z języka państwowego i dano „prezent” wileńskiej filii Uniwersytetu w Białymstoku (UwB) w postaci tzw. koszyka studenta. Oczywiście nie łagodzi to wszystkich negatywnych skutków nowej Ustawy o oświacie, ale jest jednak jakimś pozytywnym sygnałem. Niestety się okazuje, że ten ostatni „prezent” mógł zostać udzielony z naruszeniem obowiązującego prawa.
niedziela, 22 maja 2011
Właśnie zakończyły się wybory prezesa największej litewskiej partii prawicowej – Związku Ojczyzny – Litewskich Chrześcijańskich Demokratów. Wybory wbrew prognozom politologów wygrał najbardziej znienawidzony (według badań opinii publicznej; a propos do trójki najbardziej nielubianych polityków należy także Waldemar Tomaszewski) litewski polityk, premier Andrius Kubilius. Na Kubiliusa zagłosowało 5546 konserwatystów (w Związku Ojczyzny wybory prezesa są bezpośrednie, tj. w nich ma prawo uczestniczyć każdy członek partii), natomiast na jego rywalkę, przewodnicząca litewskiego Sejmu (w popularności ustępującą jedynie aktualnej prezydent RL Dali Grybauskaitė) Irenę Degutienė – 4628. Za Kubiliusem opowiedzieli się przede wszystkim mieszkańcy dużych miast (Wilna i Kowna), na prowincji zaś głosy podzieliły się mniej więcej po równo.
piątek, 20 maja 2011
Wczoraj (19 maja) pod gmachem Ministerstwa Oświaty i Nauki pikietowało 500 osób z Forum Rodziców Szkół Polskich na Litwie (swoją drogą zabawna nazwa: zawsze myślałem, że to dzieci (uczniowie) mają rodziców, a nie szkoły). Po raz kolejny zaprotestowano przeciwko dyskryminacyjnym przepisom nowej Ustawy o oświacie (a propos już nie akcentowano niechęci do nauczania w języku litewskim, tylko całkiem słusznie zwracano uwagę rządzących na łamanie zasady równości przy ujednolicaniu egzaminu z języka litewskiego i inne niejasności). I minister oświaty G. Steponavičius, i premier A. Kubilius zapowiedzieli, że są gotowi do dalszej dyskusji, ale o zmianie Ustawy nie może być mowy.
środa, 18 maja 2011
„Spinter tyrimai“ (Litwa) i „ARC Rynek i Opinia“ (Polska) przedstawiły wyniki badań opinii publicznej obu krajów na temat stosunków polsko-litewskich. Blisko 73 proc. uczestniczących w sondażu Litwinów i ponad 81 proc. Polaków uznało, iż politycy powinni starać się rozwiązać problemy w stosunkach pomiędzy Polską a Litwą na drodze kompromisu. Jedynie 23, 4 proc. Litwinów i 18,4 proc. Polaków uważa, że kraje powinny kierować się wyłącznie swoimi narodowymi interesami.
czwartek, 12 maja 2011
Europejski Trybunał Sprawiedliwości wydał dzisiaj orzeczenie w sprawie C 391/09Runevič-Vardyn i Wardyn. Wniosek o wydanie orzeczenia wstępnego złożył sąd litewski, rozpatrujący skargę małżonków Malgožaty Runevič-Vardyn, obywatelki litewskiej narodowości polskiej, oraz Łukasza Wardyna, obywatela polskiego. W litewskim akcie urodzenia skarżącej jej imię i nazwisko zostały zapisane zgodnie z ich formą litewską jako „Malgožata Runevič”. W akcie ślubu skarżących wydanym na Litwie nazwisko skarżącej, która postanowiła dołączyć do swojego nazwiska nazwisko męża, zostało zapisane jako „Malgožata Runevič-Vardyn”, tj. z użyciem wyłącznie liter alfabetu litewskiego, natomiast imiona i nazwisko skarżącego tj. Łukasz Paweł Wardyn, zostały zapisane jako „Lukasz Pawel Wardyn”, tj. z użyciem liter alfabetu łacińskiego, ale bez zastosowania znaków diakrytycznych do liter tego alfabetu. Skarżący domagali się, aby nazwisko skarżącej w dokumentach litewskich było zapisywane jako „Małgorzata Runiewicz-Wardyn”. Trybunał w Luksemburgu przyznał w tej sprawie rację Litwie. Jego zdaniem obowiązujące na Litwie zasady pisowni imion i nazwisk jedynie przy użyciu litewskiej transkrypcji nie łamią unijnych zasad.
środa, 11 maja 2011
Wczoraj z pewnym napięciem oglądałem pierwszy półfinał europejskiego konkursu piosenki „Eurowizja”. Wśród 19 wykonawców znalazła się bowiem i reprezentantka Litwy – Ewelina Saszenko. Ewelina jest Polką z Litwy, która przed kilkoma laty przebojem się wdarła na niezwykle ciasny litewski rynek muzyczny. A wczoraj dostała się także do finału „Eurowizji”. Trzeba przyznać, że na Litwie niewiele osób w to wierzyło, Litwini u bookmacherów masowo stawiali przeciwko swojej kandydatce (dziś od samego rana dostaje telefony i maile od znajomych Litwinów z gratulacjami, iż stał się „cud” ).
piątek, 06 maja 2011
Živilė Dambrauskaitė, Vytis Jurkonis, Tomas Janeliūnas i Vytautas Sirijos Gira – eksperci z litewskiego Centrum Studiów Europy Wschodniej – opublikowali w tym tygodniu swój raport na temat stosunków polsko – litewskich. W raporcie obok wielu innych mniej lub bardziej sprawiedliwych ocen, znalazła się też recepta na poprawienie stosunków polsko-litewskich. Otóż zdaniem ekspertów największym problemem jest brak polskiej konkurencji dla Akcji Wyborczej Polaków na Litwie na Wileńszczyźnie, która „mogłaby nawet być bardziej lojalna wobec Polski niż Litwy”.
 
1 , 2