Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich
Tagi
stat4u
środa, 12 stycznia 2011
Przed 20 laty, w nocy z 13 na 14 stycznia, sowieccy spadochroniarze szturmem wdarli się do wileńskiej wieży telewizyjnej. Przeciwko kilkutysięcznemu bezbronnemu tłumowi obrońców wieży sowieccy generałowie rzucili czołgi. Rozległy się strzały. Od kul i pod gąsienicami czołgów zginęło 13 osób. Dla Litwinów 13 stycznia to, obok 16 lutego (w ten dzień w 1918 r. litewska Taryba proklamowała utworzenie niepodległego państwa litewskiego) oraz 11 marca (w ten dzień w 1990 r. litewska Rada Najwyższa proklamowała odrodzenie niepodległej republiki litewskiej), jedna z najważniejszych dat w historii państwa. Litewskie elity dotychczas pamiętają, że w owych trudnych dla Litwy czasach Polacy byli z nimi, wspierali młodą niepodległą Litwę. Tym boleśniejszy jest policzek wymierzony przez najwyższe władze RP w przeddzień 20-tej rocznicy styczniowej tragedii – na obchody do Wilna nie przyjedzie ani prezydent RP, ani premier, ani marszałek Sejmu.
poniedziałek, 10 stycznia 2011
Od wielu lat dziennik „Kurier Wileński“ organizuje zabawę o nazwie wybory „Polaka Roku“, którą nazywa nieco na wyrost plebiscytem. Najpierw czytelnicy zgłaszają kandydatów – teoretycznie tych, co w roku mijającym najbardziej przysłużyli się krzewieniu polskości in Lithuania, faktycznie bywa... różnie — następnie komisja, ustanowiona przez wydawców „Kuriera“, wybiera kilkanaście nazwisk i odbywa się głosowanie za pomocą kuponów zamieszczanych w gazecie. Jeden kupon – jeden głos. W tym roku ten dziwaczny „plebiscyt”, w którym decydują nie zasługi, a pieniądze i sprawność organizacyjna, wygrał mer rejonu solecznickiego Zdzisław Palewicz.
środa, 05 stycznia 2011
Zbliżają się wybory samorządowe (27 lutego br.) i po raz kolejny liderzy i zwolennicy Akcji Wyborczej Polaków na Litwie twierdzą, że jest to jedyna partia konsekwentnie broniąca interesów Polaków na Litwie i nie ma dla niej alternatywy. Jeśli chodzi o alternatywę niewątpliwie jest z tym krucho: wszystkie próby stworzenia polskiej alternatywy dla AWPL skończyły się de facto niczym, dlatego Polakowi, który z tych lub innych powodów na Akcję głosować nie chce, pozostaje jedynie albo wybierać jakieś mniejsze zło spośród partii litewskich (dla których problemy mniejszości narodowych – to sprawa marginalna), albo głosować na jedną z dwóch partii rosyjskich. Jednak tym razem przyjrzyjmy się jak wygląda aktywność posłów AWPL w obronie polskości.