Menu

Inna Wileńszczyzna jest możliwa

Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich

Wizja 2024: Pierwsza jaskółka narodu obywatelskiego

vile

Przez wiele lat pisałem o potrzebie stworzenia wizji promocji i rozwoju polskości na Litwie. Wizji przekraczającej polityczne podziały oraz obliczonej nie na jedną kadencję sejmową bądź samorządową, tylko na dłuższy okres. W tym roku ten pomysł zaczął się powoli realizować. W czerwcu br. w Glinciszkach odbył się pierwszy summit polskich działaczy z Wileńszczyzny, który rozpoczął prace nad wizją strategiczną „Wileńszczyzna 2040”. Ostateczna wersja wizji ma powstać do roku 2020 i następnie zostanie przedstawiona wszystkim liczącym się litewskim ugrupowaniom politycznym, w celu wciągnięcia jej postulatów do ich programów partyjnych i wyborczych. Bo jak głosi mądrość ludowa, żeby zwyciężyć trzeba być po każdej stronie barykady. Nie spodziewałem się jednak, że jeszcze przed rokiem 2020 dostaniemy szansę na wprowadzenie naszych postulatów do litewskiej agendy politycznej. W lipcu br. Litewska Partia Socjaldemokratyczna zwróciła się do mnie z prośbą o pomoc w przygotowaniu „Socjaldemokratycznej Wizji dla Litwy 2024”, bo socjaldemokraci jako jedna z pierwszych partii ogólnokrajowych na Litwie postanowili stworzyć własną wizję rozwoju Litwy. Wizję ukierunkowaną nie na konkretne wybory, ale na dłuższy okres czasu, do roku 2024. Oczywiście chętnie na tą propozycję przystałem. Stworzyliśmy grupę roboczą w składzie mnie, radnego rejonu wileńskiego Roberta Duchniewicza i socjologa Karolisa Dambrauskasa i napisaliśmy część Wizji 2024 poświęconą mniejszościom narodowym. Przed tygodniem zjazd LPSD wizję zatwierdził, więc dziś chciałbym pokrótce przedstawić, jak w niej zostały opisana problematyka mniejszości narodowych.

Przede wszystkim litewscy socjaldemokraci zapowiadają, że ich polityka mniejszościowa będzie się różniła i od polityki liberałów, i od polityki konserwatystów. Liberałowie co prawda opowiadają się za udzieleniem mniejszościom narodowym pewnych praw indywidualnych (np. prawa do oryginalnej pisowni imion i nazwisk), ale generalnie są przeciwni aktywnemu udziałowi państwa w ochronie mniejszości. Uważają, że problemy powinna rozwiązywać „niewidzialna ręka rynku”. Ich stanowisko to coś na wzór obojętnego: moja chata skraju, róbcie co chcecie, bądźcie kim chcecie być, nie będziemy wam przeszkadzać, ale też i nic nas nie obchodzicie. Konserwatyści z kolei są bardziej zaangażowani, są gotowi rozwiązywać problemy mniejszości za pomocą aparatu państwowego. Diabeł jednak jak zawsze tkwi w szczegółach, bo okazuje się, że konserwatyści wiedzą lepiej od samych mniejszości czego te potrzebują. Więc w sensie praktycznym ich propozycje generalnie sprowadzają się jedynie do rozwiązywania problemów społeczno-ekonomicznych: więcej inwestycji, więcej kasy, więcej miejsc pracy. Zaś motywacja wynika nie z szacunku dla wielonarodowej i wielokultowej litewskiej rzeczywistości, a z obawy przed zagrożeniem ze strony krajów trzecich, które mogłyby mniejszości wykorzystać w celu destabilizacji sytuacji

Nasza, litewskich socjaldemokratów, polityka w dziedzinie przezwyciężania różnic i integracji mniejszości nie będzie ani obojętna, ani paternalistyczna, ani wystraszona, ani pozostawiająca rozwiązywanie problemów siłom rynku. Chcemy rozwiązywać nie problemy wymyślone przez polityków, tylko te, które są ważne dla wykluczonych i dyskryminowanych mieszkańców kraju. I sposoby rozwiązywania tych problemów mają być polityczne, a nie ekonomiczne. (…) Dążymy do budowania Państwa Litewskiego, które obejmie i będzie reprezentowało nie tylko większość narodową, ale obejmie i będzie reprezentowało dziś zbyt marginalnie w państwowym życiu uczestniczące mniejszości narodowe. Mniejszościom narodowym zostaną stworzone warunki być widzialnymi i słyszalnymi, a aktualna dla nich polityka będzie formowana ściśle współpracując z ich wspólnotami” — zapowiadają twórcy Socjaldemokratycznej Wizji dla Litwy 2024.

Co to oznacza w praktyce?

Otóż Socjaldemokratyczna Wizja dla Litwy 2024 zawiera trzy „wieloryby”, na których ma być oparta nowa socjaldemokratyczna polityka narodowościowa.

Po pierwsze, więcej języków mniejszościowych w życiu publicznym. Zostanie zalegalizowana oryginalna pisownia nielitewskich imion i nazwisk. W gminach, zwarcie zamieszkałych przez mniejszości narodowe, będą oficjalne napisy, tablice z nazwami ulic i miejscowości w językach mniejszości narodowych. Przedstawiciele mniejszości narodowych będą mogli się zwracać do instytucji państwowych i samorządowych oraz uzyskać odpowiedź w swoim języku ojczystym.

Po drugie, więcej uwagi dla szkolnictwa mniejszości narodowych. Żadna polska, rosyjska, białoruska, niemiecka, żydowska szkoła nie zostanie zamknięta, a tam gdzie zachodzi potrzeba — zostaną otwarte nowe szkoły mniejszości narodowych. W tych szkołach wzmocnione zostanie nie tylko nauczanie języka litewskiego, ale i języka ojczystego. W szkołach z litewskim językiem nauczania, uczniowie będą się mogli uczyć nie tylko języka rosyjskiego, ale też innych  jezyków mniejszości narodowych, zwarcie zamieszkałych w regionie, w którym się taka szkoła znajduje. Zostanie rozwiązany problem podręczników w językach mniejszości narodowych, w razie potrzeby podręczniki zostaną sprowadzone z innych krajów Unii Europejskiej. Uczniowie za egzamin maturalny z języka ojczystego dostana dodatkowe punkty przy rekrutacji na studia na uczelnie litewskie.

Po trzecie, państwo znacząco zwiększy dofinansowanie dla projektów kulturalnych mniejszości narodowych, dla massmediów w językach mniejszości narodowych, dla wspólnych projektów wspólnoty litewskiej z wspólnotami mniejszości narodowych. Będą wspierane inicjatywy skierowane na wzajemne poznawanie się różnych grup narodowościowych, wewnętrzną turystykę, wymiany młodzieżowe.

Jeszcze 13 listopada 2006 roku litewski Sąd Konstytucyjny w swoim orzeczeniu postanowił, że wymieniony w litewskiej Konstytucji „obywatelski naród litewski tworzą wszyscy obywatele — nieważne czy należą do narodu tytularnego (są Litwinami), czy do mniejszości narodowych” oraz że „wszyscy obywatele Republiki Litewskiej, nie zważając na pochodzenie etniczne, są według Konstytucji równi”. Niestety z praktyczną realizacją tego postanowienia jest na Litwie nadal różnie. Mam nadzieję, że Socjaldemokratyczna Wizja dla Litwy 2024 — to pierwsza jaskółka zwiastująca powstanie litewskiego narodu obywatelskiego.

Komentarze (2)

Dodaj komentarz
  • kpdwiejak

    to niezła wizja:)

  • Gość: [ac] *.caspervk.net

    Wizja gotowa, pozostało tylko ją wdrożyć, w innym przypadku prawo Tetmajera:
    Idee?... Ależ lat już minęły tysiące,
    A idee są zawsze tylko ideami.

© Inna Wileńszczyzna jest możliwa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci