Menu

Inna Wileńszczyzna jest możliwa

Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich

Litewski spleen

vile

spleen

W swoim czasie uwielbiałem polską szkołę reportażu. Teksty czołowych polskich reportażystów czyta się jednym tchem. Są barwne, malownicze, mają literacki wdzięk. Było tak aż do czasu, gdy przeczytałem kilka reportaży na temat Litwy i zrozumiałem, jak bardzo uproszczoną wersję rzeczywistości podają, jak bardzo są często przerysowane, oparte wyłącznie na marginalnych postawach. Nie przedstawiały faktów w taki sposób, w jaki się wydarzyły, lecz tak, jak reporter chciałby, żeby wyglądały. Mimo to nadal lubię polskie reportaże, ale dziś już traktuję je trochę jak hollywoodzkie biopici — moralizujące historie „luźno” oparte na faktach. To nadal piękna literatura, ale rzetelnych wiadomości o Sri Lance, Kolumbii czy Norwegii jednak warto poszukać gdzie indziej. Dlatego bardziej od reportaży wolę eseje. Są o wiele bardziej subiektywne, ale przez to szczere. Oczywiście, gdy eseista konfabuluje, mija się z faktami — szczególnie na tematy, na których mniej lub bardziej się znam — to także denerwuje, ale jednak jestem skłonny wybaczyć więcej. Bo przecież chodzi w eseju nie tyle o podanie faktów, co o przedstawienie pewnej filozofii. Właśnie dlatego od wszystkich polskich reportaży na temat Litwy wolę książkę Piotra Kępińskiego „Litewski spleen”, która ukazała się w ubiegłym roku. Nie oznacza to jednak, że z Kępińskim w jego literackiej podróży po utworach litewskich pisarzy, poetów, artystów ze wszystkim się zgadzam. Ale niewątpliwie „Litewski spleen” jest pozycją interesującą i zmuszającą do myślenia.

[more]

„Litewski spleen” — to zbiór esejów o współczesnej kulturze litewskiej autorstwa poety i eseisty, który przez wiele lat mieszkał w Wilnie, prowadził długie rozmowy z Litwinami i litewskimi Polakami. Kępiński od lat regularnie publikuje szkice na temat współczesnej Litwy i jej kultury. I to właśnie te szkice złożyły się na książkę, w której Piotr Kepiński pisze o litewskiej fotografii i o filmowej awangardzie, prezentuje litewskie pisarki, a także rozmawia z filozofami i artystami, nie unikając przy tym wycieczek w głąb kultury i historii. Na „Litewski spleen” składa się dziewiętnaście esejów, które teoretycznie są tylko recenzjami książek, wystaw fotograficznych, filmów, ale w rzeczywistości kopalnią wiedzy na temat litewskiej kultury i historii, na temat stosunków polsko-litewskich. Poza tym znalazły się w książce dwa wywiady – z historykiem Alfredasem Bumblauskasem oraz zmarłym w 2015 roku filozofem i eseistą Leonidasem Donskisem.

Oczywiście w napisanym przez Polaka i wydanym w Polsce zbiorze esejów na temat Litwy nie mogło zabraknąć Adama Mickiewicza, Tadeusza Konwickiego, Czesława Miłosza i Tomasa Venclovy, ale Kępiński przedstawia dużo szerszy obraz litewskiej kultury i historii niż ten tradycyjny. Poszczególne rozdziały poświęcone są twórczości Herkusa Kunčiusa czy Sigitasa Parulskisa, prozie Kristiny Sabaliauskaitė i Renaty Šerelytė, poezji Eugenijusa Ališanki, poezji i filmom Jonasa Mekasa oraz fotografiom Vytautasa Balčytisa i Algirdasa Šeškusa.

W tych esejach Litwini jawią się Kępińskiemu jako naród smutny i skupiony na swej przeszłości. Nie mniej pesymistyczny jest i obraz współczesnej już nawet nie tyle litewskiej, co wschodnioeuropejskiej rzeczywistości, kreślony na podstawie litewskiej literatury. Dla przykładu w utworach Renaty Šerelytė:

Alkohol rządzi prowincjami naszego świata. Byli kołchoźnicy w Kiejdanach codziennie drżą na wietrze, krajobraz w podwileńskim Niemieżu to wiek XIX w postaci czystej. Trudno tu spotkać trzeźwego (…). Wszyscy wyglądają tak, jakby przeżyli dekapitację. Nikt nie pokazuje twarzy (…). Nieufność i rozpad rządzą naszymi prowincjami”.

Jak już wspomniałem dosyć często z Kępińskim się nie zgadzam, ale podam tylko jeden przykład. W eseju „O pewnym filmie i pewnej sztuce. Redirected kontra Wygnanie, czyli emigranci w lustrach” wydaje mi się, że autor niejako zaocznie polemizuje z moją recenzją filmu „Redirected” Emilisa Vėlyvisa. Kępiński uważa ten film za całkowicie nieudany, płytki, banalny, utwierdzający stereotypy. Według Kepińskiego nie ma w tym filmie, który na Litwie był kinowym hitem w roku 2014, nic z Tarantino, Ritchiego i Kusturicy, a jest „kaszanka”. Oczywiście się zgadzam z Kępińskim, że „Redirected” to kaszanka, ale to kaszanka właśnie z litewskich narodowych stereotypów i patentów Tarantino, Ritchiego i Kusturicy. Czy wyszło lepiej niż u Tarantino, Ritchiego i Kusturicy? Na pewno nie. Ale moim zdaniem wyszło śmiesznie, choć dziś — po „happeningu” w Turgielach — mam do twórczości Vėlyvisa bardziej krytyczny stosunek, bliższy stosunkowi Kępińskiego. Nadal jednak uważam, że przeciwstawianie „Redirected”, który jest po prostu zabawną, drugorzędną komedyjką, „Wygnaniu” Mariusa Ivaškevičiusa, jest nie na miejscu. Ivaškevičius — to uznany nie tylko na Litwie dramatopisarz, wnikliwy obserwator, krytyk społeczny, literata z dużej litery, a Vėlyvis — to tylko zdolny rzemieślnik. „Wygnanie” – to źwierciadło litewskiego społeczeństwa na emigracji, „Redirected” — to zwierciadło, ale krzywe. „Wygnanie” ma zmuszać do myślenia, „Redirected” jedynie bawić. Moim zdaniem każdy z tych utworów swoją misję spełnia doskonale. I co jeszcze bardziej interesujące — ani jeden, ani drugi utwór nie mogły się obejść bez wątku polskiego.

W jednym jednak nie sposób z autorem „Litewskiego spleenu” nie zgodzić — historia polsko-litewskiego konfliktu jest bardzo często banalna i prowincjonalna, pachnąca „łopianem z podwórka”:

W Umowie suwalskiej [znajduje się] szczegółowy opis bliżej nieznanych na przykład Wielkopolaninowi folwarków, mostów i posiołkow, jakby był to opis podziału ziem dwóch skłóconych rodzin chłopskich. Ten folwark biorę ja, a tamten ty. Ale mostu nie dam. A i cztery domy na górce zachowam (…). Pachnie groteską i niezłą literaturą? Jasna rzecz. Bo spory polsko-litewskie to największa groteska XX i XXI wieku”.

Piotr Kępiński, Litewski spleen, Kolegium Europy Wschodniej, Wojnowice 2017

Ten komentarz ukazał się dzisiaj (23 października) na antenie audycji polskiej litewskiego radia publicznego LRT Klasika

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Inna Wileńszczyzna jest możliwa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci