Menu

Inna Wileńszczyzna jest możliwa

Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich

Miarka się przebrała?

vile
Na Litwie podatnicy mogą 2% zapłaconego podatku dochodowego przekazać na dowolną instytucje publiczna bądź pozarządowa (organizacje społeczną, kościół, szkołę), a kolejny 1% na rzecz wybranej partii politycznej. Od wielu lat pod względem zebranych z tytułu tych odpisów podatku dochodowego kwot liderami są Związek Polaków na Litwie (ZPL) i Akcja Wyborcza Polaków na Litwie-Związek Chrześcijańskich Rodzin (AWPL-ZChR). Od wielu lat też mówi się, że mechanizm zbierania tych kwot jest co najmniej dyskusyjny, a już na pewno niewiele mający wspólnego z wolnym wyborem. Mówi się, że każdego roku każdy starosta gminy i dyrektor szkoły w samorządach zarządzanych przez AWPL-ZChR dostaje wytyczne jaką sumę z podatku dochodowego ma zebrać na opcję miłościwie nam panującą i jak suma się nie zgadza, to podobno nawet sam lider AWPL-ZChR może zaszczycić takiego starostę/dyrektora swoją wizytą i nie przebierając w słowach przypomnieć, komu swoją synekurę zawdzięcza. W tym roku miarka się jednak najwyraźniej u Polaków na Litwie przebrała. Najpierw radny rejonu wileńskiego Robert Duchniewicz (socjaldemokrata) poinformował o tym, że zwrócili się do niego mieszkańcy Niemenczyna i kilku innych podwileńskich miejscowości, którzy dopiero z pism urzędowych Państwowej Inspekcji Podatkowej dowiedzieli się, że... przeznaczyli w tym roku po kilka procent swojego podatku dochodowego na ZPL lub AWPL-ZChR! Następnie o dokładnie tym samym poinformowali mnie kolejni znajomi.

Wydaje się, że proceder we wszystkich sytuacjach był bardzo podobny. Wiosną br. w polskich szkołach lub przedszkolach rodzicom podsuwano do podpisu podanie o przekazanie 2% podatku dochodowego na tę właśnie szkołę lub przedszkole, gdy zaś osoby takie podanie podpisały, przed wysłaniem go do Inspekcji Podatkowej, „ktoś“ dopisywał w nim jeszcze jedną linijkę — o przekazaniu kolejnego 1% na AWPL-ZChR. W niektórych miejscowościach działacze prawdopodobnie poszli jeszcze prostszą drogą i po prostu podpisy na podaniach sfałszowali. Jeśli to wszystko się okaże prawdą — a wiele osób twierdzi, że tym razem nie daruje — możemy mieć do czynienia z kolejną odsłoną Wileńskiej Rewolucji Godności, a Michałem Mackiewiczem i Co. może się zaciekawić już nie tylko polska, ale i litewska prokuratura.

I na zakończenie, abyśmy mieli pojęcie o jakie kwoty sprawa się rozchodzi: w ubiegłym roku na AWPL-ZChR swój podatek dochodowy przelało ponad 11 tys. osób (1/4 tych, co zdecydowali się na wsparcie partii politycznych swoim podatkiem!), polska partia uzyskała w ten sposób przychody o wysokości 116 tysięcy euro. Przy okazji warto przypomnieć, że na reklamę w mediach rosyjskojęzycznych AWPL-ZChR w 2015 roku wydała 166 tysięcy...

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Anatolijus] *.cgates.lt

    Brawo!

© Inna Wileńszczyzna jest możliwa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci