Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich
stat4u
Blog > Komentarze do wpisu

Czy Kwiatkowski powtórzy „rekord” Mugabe?

Józef Kwiatkowski, który sprawuje swoje funkcje od 26 lat, ponownie został wybrany na prezesa Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Polskich na Litwie „Macierz Szkolna". Z 218 delegatów tylko 2 głosowało przeciwko i 2 wstrzymało się od głosu. Ten wybór potwierdza po raz kolejny fakt, że jesteśmy mentalnie o wiele bliżej Afryki niż wynikałoby z naszego położenia geograficznego. Co prawda nawet w krajach Trzeciego Świata epoka dożywotnich prezydentów powoli dobiega końca. Przed kilkoma tygodniami ze swojego stanowiska musiał ustąpić nawet „wieczny” prezydent Zimbabwe Robert Mugabe. Przez wielu mieszkańców kraju postrzegany jako bohater walki o niepodległość, ale przez nie mniejszą część uważany za despotę. 93-letni obecnie Mugabe na tle niektórych swoich sąsiadów nie wyróżniał się szczególnym zamiłowaniem do rozlewu krwi i przemocy (chociaż ich i nie unikał), ale jego katastrofalne działania gospodarcze zniszczyły jedno z najbardziej obiecujących państw Afryki. Mimo to rządził Zimbabwe przez... 37 lat, aż sytuacja — np. największa na świecie inflacja, która sięga jakiś czas temu 80 miliardów proc. (sic!) — stała się nie do zniesienia nawet dla jego najbliższych współpracowników. Józef Kwiatkowski ma spore szanse na powtórzenie „rekordu“ Roberta Mugabe, jeśli chodzi o długość swoich rządów. To niewątpliwie jego osobisty sukces, ale czy jest to jednocześnie sukces polskiej oświaty na Litwie?

Waldemar Tomaszewski — biorąc pod uwagę, że lie24 cytowaniu jego przemówienia poświęciło 3/4 artykułu, początkowo myślałem, że to on został nowym przewodniczącym „Macierzy Szkolnej" — podczas konferencji sprawozdawczo-wyborczej Polskiej Macierzy Szkolnej wzywał, żeby się „nie samobiczować się”. Delegaci chętnie na tę propozycję przystali — o problemach praktycznie się nie mówiło, za to pochwałom i podziękowaniom nie było końca Oczywiście polska szkoła, jak cała polska społeczność na Litwie, ma spore osiągnięcia, należy je ciągle nagłaśniać i przypominać, promować atrakcyjność polskości. I tu sie z waldemarem Tomaszewskim całkowicie zgadzam, od lat do tego samego nawołuję. Ale jednocześnie musimy nie zapominać i o tym, co się nam nie udało, nie bać się mówić o naszych problemach. A oświata jest jedną z tych dziedzin — dziedzin najważniejszych dla przetrwania Polaków na Litwie — w której problemów nie brakuje. Tak problemów wynikających z ogólnokrajowych zaniedbań, nieprzemyślanych reform, jak i problemów wynikajacych z naszych własnych zaniedbań. Jeszcze w latach 2000-2001 w polskich szkołach na Litwie uczyło się 22303 uczniów, a w 2011 roku – zaledwie 13379. Dopiero przed kilkoma laty udało się tendencje spadkowe zahamować. Tak gwałtownego spadku liczby uczniów w polskich szkołach nie da się wytłumaczyć tylko ujemnym przyrostem naturalnym i masową emigracją zarobkową. Szczególnie, że jeszcze w latach 90. notowano na Wileńszczyźnie zupełnie inne tendencje i liczba uczniów w polskich szkołach rosła lawinowo.

Nie można, oczywiście, wszystkie te problemy składać wyłącznie na karb Józefa Kwiatkowskiego. Ale jednocześnie warto się zastanowić, czy inna, może nieco młodsza, ale posiadająca odpowiednie kompetencje, doświadczenie w zarządzaniu oświatą i kwalifikacje nauczycielskie, osoba na tym ważnym stanowisku, nie byłaby w stanie z nimi uporać się szybciej i skuteczniej. Może przyszedł najwyższy czas, żeby tchnąć trochę życia, nowych pomysłów, świeżości w Polską Macierz Szkolną na Litwie? Tylko zdrowa konkurencja jest gwarancją żywotności organizacji. Bez niej wybory i kadencje są tylko fikcją prowadzącą, wcześniej lub później, ku upadkowi.

Ludzie, którzy część swojego życia spędzili pod okupacją Związku Sowieckiego, doskonale pamiętają, że sowieccy przywódcy swoje stanowiska opuszczali tylko nogami do przodu. Nawet gdy system sowiecki pękał już w szwach, a choroby jego kolejnych przywódców wyglądały jak jego uosobiona agonia, kremlowscy władcy trzymali się kurczowo „tronu". Można to było wytłumaczyć paradygmatem państwa totalitarnego, w którym nie istnieje normalna konkurencja polityczna. Dlaczego dziś, w kraju demokratycznym, po 26 latach rządach na przywódcę jednej z największych i najbardziej wpływowych polskich organizacji na Litwie, w obliczu stojących przed nią nowych, skomplikowanych wyzwań, niemal jednogłośnie jest wybierany 78-letni działacz — wytłumaczyć jest o wiele trudniej. Ale przynajmniej każda osoba i każda organizacja ma prawo wyboru: czy chce żyć w Finlandii, czy raczej w Zimbabwe...

Fot. Wileńszczyzna Today

czwartek, 21 grudnia 2017, vile

Polecane wpisy

Komentarze
2017/12/21 16:39:33
Argumentacja oparta o wiek albo długość trwania na stanowisku zupełnie mnie nie przekonuje, a już porównanie z afrykańskim szemranym przywódcą... Natomiast odpowiedź na pytania: czy pojawili się inni kandydaci z lepszym programem i umiejętnościami? Jakie są nieudane akcje Kwiatkowskiego i jakie zaniechania?, pchnęło by sprawę konstruktywnie do przodu.
-
2017/12/21 17:58:48
Nie przekonuje znaczy nie przekonuje. O problemach szkół pisałem wielokrotnie - podstawowy (odpływ uczniów) wymieniłem i w tym wpisie. Żadnych sensownych kontrkandydatów, niestety, nie było. Nikomu się nie chce. A z tych, którym się chce to Kwiatkowski był i tak najlepszy. Dlatego też nie uważam, że wybór Kwiatkowskiego jest jego winą. To przede wszystkim problem organizacji, która w ciągu 26 lat nie jest w stanie znaleźć mu następcy wśród 2 tysięcy członków. A mówiąc szerzej (bo było nie było to jedna z ważniejszych dla naszej społeczności organizacji, działająca w najważniejszej dziedzinie) - całej wspólnoty polskiej na Litwie. It is that it is.
-
Gość: Barbara, *.noname
2017/12/21 19:52:49
Po 26 latach rządach na przywódcę jednej z największych i najbardziej wpływowych polskich organizacji (Macierz Szkolna) na Litwie, w obliczu stojących przed nią nowych, skomplikowanych wyzwań, niemal jednogłośnie jest wybierany 78-letni działacz Juzef Kwiatkowski.
Po 23 latach rządach na przywódcę jednej z największych i najbardziej wpływowych polskich organizacji na Litwie (AWPL- ZCHR), w obliczu stojących przed nią nowych, skomplikowanych wyzwań, jednogłośnie jest wybierany 57-letni działacz Waldemar Tomaszewski.
Każda osoba i każda organizacja ma prawo żyć w północnej Korei.
-
2017/12/22 21:20:44
Waldemar Tomaszewski ma 52 lata, a poza tym pełna zgoda :)
-
Gość: Dariusz, *.play-internet.pl
2017/12/27 21:48:30
vile,
Znowu błądzisz, znowu nic nie rozumiesz, znowu błędnie oceniasz. Zarzucasz Wielce Szanownemu Prezesowi Kwiatkowskiemu, że mimo piastowani przez 26 lat stanowiska nic nie osiągnął. Nic!? Nie jestem pewien. To 26 lat ciągłej walki z wrogimi Litwinami, walki z ich podstępami i antypolską polityką, z polityką wynarodowienia.
Czasem, czytając Twoje posty, jestem przekonany, że wiesz którą stroną kaczka wodę pije i że dla AWRL/ZPL nie jest ważne osiągnięcie deklaratywnego celu, lecz WALKA.
Wszak w WALCE kształtują się charaktery i WALKA jest kuźnią młodych kadr dla JEDYNIE SŁUSZNEJ PARTII.
Czasem jednak piszesz teksty naiwne ( ;) ), tak jak powyższy, z których wynika, że jednak jesteś idealistą który wierzy w demokrację panującą w kamaryli Wodza.

Szczęśliwego Nowego Roku.
Życzę Tobie i wszystkim Czytelnikom tego bloga żeby najgorszy dzień 2018 roku był lepszy od najlepszego w 2017.
Dariusz T. Pietrzkiewicz
-
2017/12/27 22:26:51
Darek, rzeczywiście masz rację - jestem naiwny. Co gorsza jestem katolikiem, a więc wierzę w nawrócenie się nawet najgorszych grzeszników, wliczając Nieomylnego ;) Zresztą wszystko wskazuje na to, że żelbetonowa jedność Partii zaczyna pękać, a WALKA może już nie być idealnym wytłumaczeniem braku sukcesów.
Dziękuję za życzenia i vice versa życzę wytrwałości, wiary, nadziei na cały rok 2018. Jak to się kiedyś mawiało: raz sierpem, raz młotem - czerwoną hołotę. Zawsze aktualne :)
-
Gość: Dariusz, *.play-internet.pl
2017/12/28 18:35:09
vile,
Mamy Świąteczny Czas, dlatego sierpy und młoty zostawmy czerwonej hołocie. Niech się bawią tym czym prędzej, czy później, zostaną zdezaktywizowani.
Wracając do Świątecznej atmosfery i wzajemnych życzeń.
W każdej społeczności są ekstrema, z jednaj strony lewacy, z drugiej prawacy ;) . Życzę Tobie i Twoim kolegom z PKD, niekoniecznie w tej formule, żebyście w nadchodzącym roku zaczęli budować swoją pozycję w centrum. Pomiędzy oszołomskim, lewackim Wodzem a oszołomskim prawicowo-lewicowym Rajmundem i jego komandą.
Jestem przekonany, że nadchodzi czas w którym należy zacząć budować polską, centrową formację, która w zgodzie z postulatami J. Mackiewicza będzie starała się zrealizować to co jest możliwe i realne a nie WALCZYŁA o to co jest niemożliwe.
Wierzę w to, że rozwijająca się polska klasa średnia w LR taki program poprze.
-
Gość: judyta, *.digitale-gesellschaft.ch
2017/12/30 07:58:19
Wojna trwa. Tomaszewski podkreślił, że powrót szkoły Lelewela na Antokol jest i będzie nadal aktualny: Polska społecznosć nie pogodziła się i NIGDY się nie pogodzi z tym bezprawiem, Nostradamus: rok 2018 będzie czasem wojen. Kwiatkowski: walka o Szkołę Średnią im. Lelewela stała się wręcz symbolem bohaterskiej obrony Polski.

-
2017/12/30 12:30:09
do Dariusza: Tego i sam nam wszystkim (nie tylko Polakom na Litwie) życzę. Mniej ekstremy, więcej zdrowego rozsądku.

do Judyty: Jak słyszę Tomaszewskiego, Kwiatkowskiego et concortes to zawsze mi sie przypomina "Wag The Dog": There are two things I know to be true. There's no difference between good flan and bad flan, and there is no war. :)
PS. Tomaszewski po dwóch latach bojkotu, tworzenia własnego radia, musiał przyjść do RzW - to chyba jednak musiało go zaboleć. A o tym, że polska szkoła może się na Antokolu znów pojawić wspominał i Simasius (na długo przed zawarciem koalicji z AWPL-ZChR), ale nie chodzi o powrot Lelewela na Piaski.