Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich
stat4u
Blog > Komentarze do wpisu

O prestiż języka polskiego

Ponad 50 proc. mieszkańców litewskich miast za najbardziej prestiżowy uważa język angielski, blisko 40 proc. — język litewski, 10 proc. — język francuski, 7 proc. — język rosyjski, niecałe 4 proc. — język niemiecki i tylko 0,92 proc. — język polski. Nawet zwolenników prestiżowości języka albo gwary żmudzkiej jest na Litwie ponad dwa razy więcej niż sympatyków polszczyzny. Takie niepocieszające dla nas statystki płyną z dwóch badań przeprowadzonych przez naukowców z Uniwersytetu Wileńskiego, Uniwersytetu Witolda Wielkiego w Kownie i Instytutu Języka Litewskiego. Większe skupiska miłośników języka polskiego na Litwie można zaobserwować jedynie w Wilnie, na Wileńszczyźnie, Kownie, Wisagini, Telszach i Birżach. Prestiż języka wzrasta, gdy mówimy o języku ojczystym — 47 proc. Litwinów za prestiżowy uznało właśnie ojczysty język litewski, 18 proc. Rosjan — język rosyjski. Niestety i tym razem Polacy są na szarym końcu — tylko 8 proc. litewskich Polaków uważa język polski za prestiżowy. Natomiast 17 proc. litewskich Polaków za prestiżowy uważa język rosyjski, 26 proc. – litewski, 62 proc. – angielski. I nawet zwolenników języka francuskiego jest wśród nas więcej niż języka polskiego. Prestiż języka polskiego niewątpliwie zwiększyłby się, gdyby władze litewskie nadały mu status pomocniczego języka urzędowego na terenach zwarcie zamieszkałych przez mniejszość polską. Albo przynajmniej nie likwidować polonistyki na Litewskim Uniwersytecie Edukologicznym (wczoraj resort oświaty powiadomił o takiej decyzji) Niewątpliwie sporo w celu zwiększenia prestiżu języka polskiego na Litwie mogłaby zrobić również Polska. Przydałyby się telewizje polskie, imprezy naukowe i kulturalne, polskie inwestycje i notoryczne polepszanie wizerunku Polski i Polaków za pomocą dużych kampanii w mediach litewskich. I powoli takie inicjatywy się pojawiają. Staraniami litewskich polityków już w następnym roku przynajmniej kilka polskich kanałów telewizyjnych można będzie na Litwie odbierać bezpłatnie. Wiele imprez polskich, wizyt studyjnych litewskich dziennikarzy w Polsce organizuje Instytut Polski w Wilnie. Ale to są projekty długofalowe, potrzeba lat, żeby przyniosły efekty. Co jednak możemy zrobić dzisiaj, natychmiast, my, Polacy na Litwie, żeby ten prestiż języka polskiego zwiększyć?

Przede wszystkim używać polszczyzny. Na przykład w Internecie. Nie rosyjskiego, nie litewskiego, nie angielskiego, tylko właśnie języka polskiego. W oficjalnych kontaktach — poprawnej polszczyzny, w mniej oficjalnych — gwarowej. Jak przekonywały niedawno w Polskim Klubie Dyskusyjnym polonistki Krystyna Rutkowska i Irena Masojć gwara wileńska czy polski slang młodzieżowy nie muszą być zwalczane, jednak muszą być używane w odpowiednich okolicznościach, na przykład w rozmowie z sąsiadką, ale już nie w radiu. 

Zawsze byłem zwolennikiem gwary wileńskiej i nawet wileńskiego socjolektu, jednak pod warunkiem znajomości przez jego użytkowników poprawnej polszczyzny. Gdy rozmawiamy z przyjaciółmi, sąsiadami czy krewnymi naturalną koleją rzeczy nasz język jest mniej sformalizowany, jednak, gdy wileńskim surżykiem zaczyna nawijać nauczyciel w polskiej szkole czy poseł na Sejm z ramienia AWPL-ZChR — to włos na mojej jeszcze (nie)siwej przecież głowie się jeży. A staje dęba, gdy czytam odpowiedzi wileńskiej młodzieży na pytanie „Czy uważasz, że dbanie o poprawną polszczyznę jest ważne?“ w badaniu przeprowadzonym przez dwie studentki polonistyki na Uniwersytecie Wileńskim: „Jasne ze jest wazne, bo po nas powinnismi zostawic nasladowcow“, „Ważne, ponieważ poprawnie mówić po polsku honor Polaka“, „Tak,ważne. Bo język polski już jest tak stworzony,i przekształcać go bedzie jakieś niedoruzomienie“*...

A poza tym przestańmy się wstydzić języka polskiego. To język nie menela spod budki z piwem w Turgielach. Polszczyzna nie jest też tylko językiem naszego dużego sąsiada, lecz również szóstym oficjalnym i największym językiem słowiańskim w Unii Europejskiej. Ankieta przeprowadzona w 2012 r. wśród menedżerów 542 firm brytyjskich wykazała, że polski zajmował piąte miejsce wśród języków obcych, których znajomość jest najbardziej pożądana u pracowników.

Bardzo często narzekamy na brak szacunku do polskiej mniejszości narodowej na Litwie ze strony litewskich władz, polityków, elit, ale czy rzeczywiście na taki szacunek zasługujemy, jeśli nie szanujemy swojego języka ojczystego? Jeśli zaledwie 11 proc. spośród tych Polaków na Litwie, którzy uważają język polski za swój język ojczysty, uważa go za język  prestiżowy? Każdy człowiek zasługuje na tyle szacunku, ile sam daje go od siebie. 

wtorek, 18 lipca 2017, vile

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: stasys, 185.170.42.*
2017/07/18 19:04:11
Polska Ustawa o mniejszosciach
3. Możliwość używania języka pomocniczego oznacza, że osoby należące do
mniejszości, z zastrzeżeniem ust. 5, mają prawo do:
1) zwracania się do organów gminy w języku pomocniczym w formie pisemnej lub
ustnej;
2) uzyskiwania, na wyraźny wniosek, odpowiedzi także w języku pomocniczym w
formie pisemnej lub ustnej.
4. Dopuszcza się wniesienie podania w języku pomocniczym. Wniesienie podania w
języku pomocniczym nie stanowi braku powodującego pozostawienie podania bez
rozpoznania.
5. Procedura odwoławcza odbywa się wyłącznie w języku urzędowym.
6. Nikt nie może uchylić się od wykonania zgodnego z prawem polecenia lub
orzeczenia wydanego w języku urzędowym, jeżeli okoliczności wymagają
niezwłocznego jego wykonania, aby mogło osiągnąć swój cel.
7. Wątpliwości rozstrzygane są na podstawie dokumentu sporządzonego w języku
urzędowym".
Iš Js straipsnio: "Prestiż języka polskiego niewątpliwie zwiększyłby się, gdyby władze litewskie nadały mu status pomocniczego języka urzędowego na terenach zwarcie zamieszkałych przez mniejszość polską". Aleksandrai, argi nezinote, kad visa tai galioja Lietuvoje be jokio istatymo? Kam dar kaitinti atmosfera apie engiamus lenkus?
-
2017/07/21 01:12:35
Tak już jest, że dla ludzi myślących praktycznie język jest tylko narzędziem zdobywania informacji i komunikacji z innymi. Dlatego dla bieżącego uczestnictwa w wydarzeniach skali światowej niezbędny jest język angielski. Wszyscy inni muszą czekać na tłumaczenie. W przypadku języków rzadkich trzeba długo czekać i można się nie doczekać. W każdym razie informacja zawsze dociera zbyt późno, żeby można było zaistnieć w dyskusji. Jak w kosmosie docierają do nas informacje o wydarzeniach sprzed milionów, miliardów lat.

Dlatego na wielu niemieckich uniwersytetach praktycznym językiem komunikacyjnym jest angielski, pomimo, że na tym poziomie wszyscy Niemcy znają znakomicie angielski ale szkoda czasu i zachodu na tłumaczenia na niemiecki, tym bardziej, że uczestnictwo w dyskusji może odbywać się tylko po angielsku. Innym przykładem są komputery, bajery. Zmiany następują szybciej niż tłumacze pozwalają...

Oczywiście, że takie użytkowe podejście do języka nie jest łatwe tam, gdzie język zastępuje narodową flagę. Niestety takie języki jak litewski i polski i niemiecki skazane są na wymarcie, chyba, że rąbnie jakaś bomba i zaczniemy wszystko od początku.