Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich
stat4u
Blog > Komentarze do wpisu

Telewizyjna piłeczka po stronie polskiej

Gdy na początku roku eks-premier i lider tymczasowej sejmowej Grupy 3 Maja Andrius Kubilius zapowiadał, że już 1 czerwca zostanie wznowione na Wileńszczyźnie nadawanie polskich telewizji — byłem sceptyczny. Sprawy, której nie udało się załatwić w ciągu ponad 20 lat, nie da się załatwić — nawet przy najlepszych chęciach — w kilka miesięcy. Jak okazało się miałem rację — telewizji polskich nadal na Wileńszczyźnie nie ma. Jednak jest spora szansa na to, że się niebawem pojawią. Gdy przed dwoma laty Polski Klub Dyskusyjny (PKD) zwrócił się do litewskich i polskich instytucji z apelem o wznowienie nadawania na Litwie kanałów polskich telewizji — wydawało się, że wola na pustyni. Okazało się jednak, że wysiłek PKD nie poszedł na marne. Apele, artykuły, dyskusje oficjalne i nieoficjalne, które w ciągu tych lat przeprowadziliśmy z wieloma polskimi i litewskimi działaczami zaczynają owocować. W ubiegłym roku postulat wznowienia nadawania polskich telewizji na Wileńszczyźnie znalazł się w oficjalnym programie wyborczym litewskich konserwatystów i — rzecz nie tylko na Litwie rzadko spotykana — nie został zapomniany po wyborach. Parlamentarna Grupa 3 Maja, zainicjowana przez A.Kubiliusa, ale na którą się składają przedstawiciele wszystkich frakcji sejmowych, od chwili ukonstytuowania się rozpoczęła aktywne zabiegi na rzecz jego realizacji. Poparcie dla pomysłu wyraził premier Saulius Skvernelis, a minister spraw zagranicznych Litwy Linas Linkevičius lobbował pomysł w Warszawie podczas spotkania z Witoldem Waszczykowskim. Litewskie Centrum Radia i Telewizji przygotowało kosztorys i bazę techniczną. Ostatnio do tego pociągu wskoczyła i frakcja sejmowa Akcji Wyborczej Polaków na Litwie-Związku Chrześcijańskich Rodzin, wystosowując do prezesa Telewizji Polskiej Jacka Kurskiego apel o umożliwienie nadawania na Litwie ośmiu (w tym co prawda jednego nieistniejącego – TVP Religia) kanałów TVP. Ten apel szczególnie cieszy, gdyż jak dotychczas AWPL-ZChR bardziej lobbowała na rzecz kanałów rosyjskojęzycznych, a poza tym — nie oszukujmy się — głos partii Waldemara Tomaszewskiego w Warszawie ma dużo większe znaczenie niż głos wszystkich polityków litewskich razem wziętych (podobnie jak na Litwie głos jednego Kubiliusa ma większe znaczenie niż cała frakcja AWPL-ZChR razem wzięta). A to właśnie w Warszawie najwyraźniej brakuje zainteresowania tą sprawą.

W roku 1994 to nie Litwini, tylko Telewizja Polska podjęła decyzje o wycofaniu z Litwy TVP 1, w owym czasie jednego z najpopularniejszych i najbardziej jakościowych kanałów telewizyjnych odbieranych na Litwie. Masowo oglądanego nie tylko przez miejscowych Polaków, ale i Litwinów. Przez kilka następnych lat poszczególne polskie telewizje (TVN, Polsat) można było oglądać za pomocą litewskich telewizji kablowych, jednak od blisko 17 lat polskie telewizje można odbierać na Litwie tylko na różne pirackie sposoby. Legalnie wilniukom pozostała jedynie niedostosowana do ich potrzeb TV Polonia. Nie ma więc co się dziwić, że miejsce polskiej telewizji w ich odbiornikach telewizyjnych zajęły kanały rosyjskie. Aż do wybuchu wojny na Ukrainie taka sytuacja chyba pasowała i Warszawie, i Wilnu. W obliczu jednak gwałtownego wzrostu zagrożeń hybrydowych ze strony Kremla litewskie elity zaczęły się wreszcie interesować sytuacją na Wileńszczyźnie, w tym w przestrzeni medialnej.

10 maja br. delegacja litewskiego Telecentrum w Warszawie spotkała się z władzami Telewizji Polskiej. W trakcie spotkania przedstawiciele Telewizji Polskiej poinformowali, iż nadawanie na Litwie kanałów telewizyjnych TVP 1 oraz TVP 2, o które zabiegają od lat wileńscy Polacy — na terytorium Litwy nie wchodzi w grę „z powodu ograniczeń licencyjnych“. Telewizja Polska zaproponowała w zamian 3 swoje kanały przeznaczone na rynek międzynarodowy: TVP Info, TVP Polonia i Belsat.  Litewska delegacja spotkała się również z przedstawicielami TVN, którzy także mogli zaproponować jedynie nadawanie na Litwie swojego kanału informacyjno-ekonomicznego TVN24 Bis.

Natychmiast odezwały się głosy prawdziwych polskich patridiotów, że TVN 24 Bis nam nie trzeba, bo sieje antypolonizm, i głosy tak samo popranych antypatridiotów, że TVP Info jest "be" i propagandą. Niedługo pewnie odezwą się i ich litewscy odpowiednicy, którzy zaczną narzekać na ponowną polonizację Litwy.

Moim zdaniem każda polska telewizja jest tutaj potrzebna! Niewątpliwie nadawanie TVP Info i TVN24 Bis (zresztą tej ostatniej według mojej wiedzy i tak nie będzie) jest bardzo ważne, mając na myśli przeciwdziałanie kremlowskiej propagandzie, jednak same telewizje informacyjne polskiego widza od oglądania kremlowskich telewizji nie odciągną. Potrzeba jeszcze odpowiedniej oferty rozrywkowej. Pod tym względem interesująca jest propozycja AWPL-ZChR, aby na Litwie nadawać np. TVP ABC, TVP Rozrywka i TVP Seriale. Niestety niewiadomo, czy się nie rozbije po raz kolejny o problem praw autorskich i ograniczeń licencyjnych, jeśli TVP nie będzie zainteresowana renegocjacją odpowiednich umów. Wygląda więc na to, że bardziej realistyczna wydaje się być oferta złożona litewskiemu Telecentrum przez Filmbox International Ltd: nadawanie na Litwie kanałów Kino Polska International i Kino Polska Muzyka International. Ci, którzy wybrzydzają - niech zaproponują coś lepszego i jednocześnie tańszego. Litewskie Telecentrum jest otwarte na sensowne propozycje...

Największym problemem jest… kasa. I Telewizja Polska, i TVN, i Filmbox International są gotowi udzielić praw do nadawania swoich kanałów telewizyjnych tylko na warunkach komercyjnych. Transmisja Kino Polska International i Kino Polska Muzyka International — to koszt rzędu 25 tys. euro, TVP Info i TVN Bis — 120 tys. euro rocznie. Gdy się do tego doda koszty techniczne po stronie litewskiej (nadajniki, tantiemy) — roczny koszt transmisji 4 polskich kanałów na Litwie sięga co najmniej 350 tys. euro. W tegorocznym litewskim budżecie takich pieniędzy nie ma. Wątpię, że znajdą się i w roku 2018, jeśli Polska nie będzie zainteresowana partycypowaniem w tych kosztach (np. jeśli polskie telewizje nie zrezygnują z opłat lub przynajmniej ich większej części).

Rzadko się w relacjach polsko-litewskich zdarza, że przysłowiowa piłeczka jest po stronie polskiej, ale w sprawie telewizji tak właśnie się stało. Polscy politycy — i z PO, i z PiS — niejednokrotnie składali deklaracje, że sprawy Polaków na Litwie leżą im na sercu, są dla nich priorytetem — mają dziś doskonałą szansą, aby dowieść tych deklaracji na praktyce. Tym razem „źli lietuvisi” nie są przeszkodą. A i pieniądze się znajdą — wystarczy ograniczyć finansowanie dla lokalnych producentów prasowej makulatury i internetowej propagandy…

czwartek, 15 czerwca 2017, vile

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: jonasz, *.torexitnode.net
2017/06/15 23:35:06
jaki polska ma interes w finansowaniu antypolskiej (takie sa fakty) tvn?

i komu konkretnie trzeba by odebrac dotacje, skoro polskie media na litwie lacznie otrzymuja chyba mniej niz 350 000 euro na rok?
-
2017/06/16 07:04:49
do jonasza: Moim zdaniem KAŻDA polska telewizja jest na Wileńszczyźnie potrzebna, ale to zależy od Polski w kosztach nadawania jakich telewizji jest gotowa partycypować. Dla mnie nie ma większej różnicy czy tu bedzie TVN czy TVP, ważne, żeby była. I tak jak napisałem we wpisie TVN na Litwę nie wejdzie, bo wg mojej oceny nie ma zainteresowania jej ofertą także po stronie litewskiej.

Polskie media na Litwie dostają około 2 mln złotych rocznie, to trochę więcej niż 350 tys. euro. Nigdzie też nie twierdzę, że Polska powinna ponieść cały koszt (czyli 350 tys. euro) - Litwa także powinna dołożyć do tego conajmniej połowę.
-
Gość: jonasz, *.rev.cloud.scaleway.com
2017/06/16 08:53:07
na litwie jest potrzebna telewizja do walki z rosyjska propaganda. tvn wtedy nie pasuje absolutnie, to przeciez cos podobnego do rossia today po polsku
to znaczy, ze nie wszystkim proponuje pan ograniczyc dotacje. komu zatem konkretnie?
-
Gość: Kobak, *.static.zebra.lt
2017/06/16 15:04:44
"Litwa także powinna dołożyć do tego conajmniej połowę"
Już to widzę. I czemu ma dołożyć? Litwa to biedne państwo i za taki luksus płacic nie będzie, to pewniak. Komu ma zależeć na zaistnieniu polskiej telewizji na Litwie? Chyba Polsce, bo przeciez tak ja obchodza nasze losy i odurmaniane przez Moskwę umysły. Za kacapskie telewizje Litwa nie dopłaca, a proszę ile ich na Litwie - i wszystkie zadarmo! Kto za nie płaci? Moskwa. I nie patrzy na kasę.
-
Gość: Kobak, *.static.zebra.lt
2017/06/16 18:16:14
A do tego - wejdź na Youtube, tam sie roi od kacapskich filmów, opredelionnoj naprawlennosti. Wojennych, opowiadających o szlachetnych wyzwolicielach. Tak sie pranie mózgu robi. Polskę na coś takiego nie stać. Zbyt słaba i pazerna.
-
2017/06/17 07:30:56
do jonasza: Tym, których nikt nie czyta/nie ogląda/nie słucha, którzy dublują jeden drugiego itp.itd. Podam jeszcze jedno źródło - AWPL_ZChR wydaje po 40-50 tys. na reklamę w rosyjskojęzycznym Ekspresie Nedelia i Co. - być może mogłaby tą samą kwotą wesprzeć retransmisję TVP Seriale albo jakiegoś innego z 7-8 wskazanych przez partię kanałów?

do Kobaka: Moskwa traktuje propagandę bardzo poważnie - to fakt. Ale nadal możemy się jej przeciwstawić. Nie wiem tylko czy rzeczywiście chcemy...
-
Gość: Kobak, *.static.zebra.lt
2017/06/18 06:26:31
Niczemu nie trzeba się przeciwstawiać. Państwo powinno być dobre do swego obywatela. Wtedy propaganda żadnego innego kraju będzie bezowocna. Litwini nienawidzą Polaków. Nienawiść ta jest podsycana na poziomie państwowym. To jest fakt.Fakt skandaliczny. I tę propagandę muszą oni sami wykorzenić. Ile razy dziennie na delfi w komentarzach wspomina sie o "šudlenkach", "tuteišach", "pšekach"? Vainauskas nie pomyślał i pieprznął coś o czarnych/ NIE OBRAŻAJĄC ich wcale, ale powiedział o nich negatywnie. Jaki lament sie uniósł! Nawet po tamtej stronie Atlantyku. Spróbuj coś złego powiedzieć o Cyganach, Ormianach, Żydach litewskich. To samo sie porobi. Tylko Polaków pieprzą na różne sposoby. Nie słyszałem o żadnej sprawie o obrazie Polaka na tle narodowościowym. A takich spraw można na Litwie wszczynać dziesiątki dziennie. I gdy takie sprawy zostana wszyczynane - w obronie swych obywateli, którzy płacą podatki i rozwijają Litwę, tak samo jak i inne narodowości - wtedy ja będę kochał to państwo. I żadna propaganda na mnie nie zadziała.
-
2017/06/18 07:54:45
Paweł, sam wiesz, że przesadzasz. Nie można porównywać Vainauskasa do jakiegoś anonimowego internetowego trolla. Stąd reakcja na słowa Vainauskasa jest ostrzejsza. Takich słów o Polakach jak Vainauskasa o Murzynach z ust jakiegokolwiek litewskiego opinionmakera nie słyszałem od czasów Karosasa. Tak jest przyzwolenie społeczne na chamstwo, w tym chamstwo antypolskie, ale jednak jest jego coraz mniej. Powoli i internet się cywilizuje od choćby staraniami EFHR (to a propos tego, że nie ma spraw za obrażanie Polaków - są takie sprawy).
A przeciwstawiać się trzeba, wiarę, że obywatel sam się zorientuje, gdy mu codziennie przez 10-12 piorą mózg - jest naiwnością.
-
Gość: Kobak, *.static.zebra.lt
2017/06/18 08:33:13
No ty może i nie słyszałeś. A ja - tak. Z ust opiniomakera (ale wyraz, ja kręcę) Virgisa Valentinavičiusa. Było to, chyba, w 2005 roku. Pracowalem wtedy w Elcie, a on, po powrocie z Wolnego Radia (sekcja litewska w Pradze) na krotko sie stał szefem dzialu zagranicznego ELTA. To otwarcie kiedys powiedział, ze wszystkich Rosjan on by... rozstrzelał. W obecności, chyba, 20 osob, na miejscu pracy. Nie pałam miłością do ruskich, ale wypowiedź szefa działu zagranicznego litewskiej agencji informacyjnej wstrząsnęła mną. Nazajutrz wyszedłem z pracy, po 25 latach (z krótkimi przerwami) współpracy z Eltą. A ta gnida jest nadal "przy" władzy. Po takich wypowiedzich....
-
Gość: Kobak, *.static.zebra.lt
2017/06/18 09:20:43
*...po 15 latach współpracy z Eltą. Przepraszam.
-
2017/06/18 10:03:49
Fatalna wypowiedź, ale jednak zauważ, że z roku 2005, nieoficjalna i nie dotyczaca Polakow (to oczywiście nie znaczy, że o Rosjanach można tak się wypowiadać).

PS. Po roku 2005 jeśli pamiętasz była wypowiedź Justinasa Karosasa, że "jak Polakom na Litwie nie podoba to niech zjeżdżaja do Polski" (rok 2010?2011?), ale od tamtego czasu jednak takich wypowiedzi nie ma.
-
2017/06/28 10:34:13
Jak podaje Kurier chyba kanały beda w przyszłym riku.

Wg mnie ciekawym rozwiązaniem mogłyby być relacje z Litwy w TVP INFO. Ale nie tylko takie polskie, o Polakach, ale też, żeby wypowiadali się Litwini. Strona litewska mogłaby coś takiego zagwarantować sobie w umowie. Np. codziennie o 19:15 czasu polskiego.
-
2017/06/29 17:52:11
do Bartka: Tak, uwzględniając perspektywę budżetową - w zasadzie to jest możliwe tylko od przyszłego roku.

A jeśli chodzi o relacje z Litwy - dobry pomysł, ale jeśli i za to będzie musiała zapłacić Litwa to będziemy na to czekali kolejnych 25 lat :(