Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich
stat4u
Blog > Komentarze do wpisu

Si vis pacem, para bellum

Krew mnie zalewa, gdy czytam narzekania na ćwiczenia przeprowadzone we wtorek (11 kwietnia) w Solecznikach. Ach, ach, jakie to politycznie niepoprawne, że ćwiczenia odbyły się na Wileńszczyźnie! O mój Boże, jakie to dyskryminacyjne, że to właśnie w zamieszkałych przez Polaków Solecznikach ogłoszono na potrzeby ćwiczeń „republikę ludową”! Ośmieszyliśmy sie przed całym światem (bo tak podała kremlowska telewizja NTV)! Oczywiście należało je przeprowadzić w Balberiškės. Pojawienie się bowiem tam „zielonych ludzików” i ogłoszenie „republiki ludowej” nikogo by nie uraziło i nie zakrawałoby na cyrk. A najlepiej w ogóle nie przeprowadzać takich ćwiczeń albo przeprowadzać je w sztabie na mapach i przebywać w przekonaniu o własnej niezwyciężalności. Krytycy nie chcą dostrzec, że na tym właśnie polega sedno zarządzonych przez ministra spraw wewnętrznych Eimutisa Misiūnasa ćwiczeń, iż maksymalnie przypominały sytuację rzeczywistego zagrożenia. Zgodnie ze scenariuszem wydarzeń, oddziały „zielonych ludzików” nielegalnie przekroczyły granicę i zajęły komisariat w centrum Solecznik, „zabijając” lub unieszkodliwiając większość funkcjonariuszy. O ćwiczeniach zawczasu zostało poinformowane tylko dowództwo policji, Służby Ochrony Granicy Państwowej i Służby Porządku Publicznego. Szeregowi funkcjonariusze zostali zaskoczeni totalnie i reagowali dokładnie tak, jak zareagowaliby w sytuacji, gdyby prawdziwi dywersanci przekroczyli granicę litewsko-białoruską. Autentyczna była i reakcja lokalnych mieszkańców. Ćwiczenia wykazały, iż istnieją potężne luki w wyszkoleniu i uzbrojeniu policjantów. Potężne są też braki w koordynowaniu działań poszczególnych służb i przepływie informacji pomiędzy różnymi ośrodkami decyzyjnymi. Godzinny marsz uzbrojonego po zęby oddziału nie wzbudził też żadnych wątpliwości u miejscowych mieszkańców.

Przed dwoma laty na tym blogu prognozowałem:

Desant „zielonych ludzików” z hasłami Wileńskiej Republiki Ludowej nawet gdyby się w okolicach Wilna pojawił natychmiast zostałby wyłapany przez miejscowych mieszkańców polskiego i rosyjskiego pochodzenia i przekazany władzom litewskim.

Wygląda na to, że byłem zbytnim optymistą — desantu nie tylko nikt nie wyłapał, ale i nawet — jeśli wierzyć MSW — nie zadzwonil na policję. Wypada jedynie cieszyć się, że przynajmniej nikt i nie dołączył do zielonych ludzików“ na ochotnika.

Doskonale rozumiem żal mera  i innych mieszkańców Solecznik, bo takie ćwiczenia psują im wizerunek. Jednak bądźmy szczerzy — przeprowadzanie takich ćwiczeń w Balberiškės nie miałoby w sobie żadnego elementu zaskoczenia i nie przyniosłoby żadnych efektów praktycznych. Byłoby po prostu farsą. Chcemy tego czy nie autonomia była ogłoszona w Solecznikach, a nie w Balberiškės. Chcemy tego czy nie, ale dziś Kreml rozgrywa na Litwie właśnie kartę narodowościową. Chcemy tego czy nie, ale przedstawiciele polskiej i rosyjskiej mniejszości narodowych są bardziej podatni na kremlowską propagandę, wśród nich częściej są spotykane prokremlowskie nastroje. Ci, co nie wierzą statystkom i badaniom opinii publicznej — niech ruszą dupami, wyjadą w teren i z ludźmi porozmawiają. Albo spojrzą na Wiktorię Kartanowicz, Polkę z Solecznik, tegoroczną uczestniczkę konkursu piękności Queen of... USSR. A może to w Balberiškės na 9 maja maszeruje „Бессмертный полк" z wicemer Jadwigą Sinkiewicz na czele? Przestańmy się oszukiwać, że nic o tym nie wiemy. Obrażanie się na fakty, jest tak samo sensowne, jak i obrażanie się na lustro pokazujące nasz krzywy ryj.

To nie znaczy, że soleczniccy Polacy czy Rosjanie z Wisagini są separatystami i przygotowują „republiki ludowe”. Jednak wojna hybrydowa wcale nie musi być prowadzona na tak dużą skalę jak na Donbasie. Wystarczy zaledwie kilka — uzbrojonych, przeszkolonych i zasłanych przez wrogie naszemu krajowi służby specjalne — osób. Zamachy, sabotaż, dywersje oraz nieproporcjonalna reakcja na takie prowokacje mogłyby doprowadzić do destabilizacji sytuacji nie tylko w regionie, ale i całym kraju.

Słusznie więc litewskie władze wolą chuchać na zimne i przygotowywać się na najgorsze scenariusze. Si vis pacem, para bellum. Szczególnie, że wtorkowe ćwiczenia pokazały, że — wbrew zapowiedziom naszych polityków i funkcjonariuszy — nie jesteśmy jeszcze w pełni gotowi do odparcia zagrożeń hybrydowych. Ani służby, ani mieszkańcy.

I właśnie na tym, a nie na lamentowaniu nad politycznie niepoprawnym charakterem ćwiczeń, się warto skoncentrować. Na odpowiednim przygotowaniu, przeszkoleniu, nauczeniu czujności służb i mieszkańców, żeby takie ćwiczenia wyglądałyby w Solecznikach, Wisagini i Rakańcach na dokładnie taką samą farsę jak w Balberiškės.

czwartek, 13 kwietnia 2017, vile

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Rtl Ltr, *.rev.cloud.scaleway.com
2017/04/17 01:06:25
Widac nie wszyscy zgadzaja sie na takie rozumowanie jakie prezentuje autor

zw.lt/szosty-dzien-tygodnia/6-dzien-tygodnia-15-04-2017/

Dariusz Litwinowicz i Rajmund Klonowski wyrazaja inna opinie
-
Gość: stasys, *.ip-137-74-169.eu
2017/04/17 09:49:17
"Nieudana próba kłamstwa" - šis straipsnis tai lenk cinizmo viršn dl lenk švietimo Lietuvoje. Negi Js neatsakysite šią provokaciją?
-
2017/04/17 11:17:04
do Rtl Ltr: Czasy, gdy wszyscy musieli posiadać jedno zdanie skończyły się ca. 27 lat temu.

do stasys: Sekite naujienas, tsakant, nors siaip mano tikslas nera reaguoti i kiekviena kazkieno pirstelejima
-
Gość: Dariusz, *.play-internet.pl
2017/04/18 19:12:56
@Rtl Ltr
To chyba dobrze, że nie wszyscy mówią jednym głosem i są prezentowane różne punkty widzenia? Nawet taki Mundek Klonowski może gadać co mu ślina na język przyniesie.
-
2017/04/19 21:07:42
do Dariusza: Wczoraj w Sejmie z powodu tych ćwiczeń, jak mawiaja koledzy z AWPL, posadzono na gorącą patelnie ministra spraw wewnętrznych. I posadzili posłowie-Litwini, którzy ostro skrytykowali scenariusz i przebieg ćwiczeń. Tak więc w tej kwestii sie nie zgdzam nie tylko z mudkiem, ale i np. z jednym z liderów socjaldemokratów :)
-
Gość: Aktor, *.tktelekom.pl
2017/04/20 13:32:35
Oczywiście, że się nie zgadzasz, bo jest nie po twojej myśli a i ty do błędu przyznać się nie umiesz. Nikt nie miał pretensji o ćwiczenia, a o czas, kontekst i sposób przeprowadzenia tych pseudo ćwiczeń.

I nawet wojsko tak twierdzi: "przedstawiciele Wojska Litewskiego, które nie zostało poinformowane o ćwiczeniach, są zszokowani faktem przeprowadzenia ćwiczeń i tym, że do nieszczęścia był zaledwie krok."