Menu

Inna Wileńszczyzna jest możliwa

Aleksander Radczenko prywatnie o Litwie, Wilnie, Wileńszczyźnie, Polakach na Litwie i stosunkach polsko-litewskich

Bez owijania w bawełnę

vile
„W polskich przedszkolach jest wychowywany „hitlerjugend”, od przedszkola dzieci nie uczą języka litewskiego, niczego nie wiedzą oni o tym kraju, o Litwie, mimo że tu się urodzili i wychowali” – stwierdził podczas spotkania z przedstawicielami Światowej Wspólnoty Litwinów i sejmowej Komisji ds. łączności ze Światową Wspólnotą Litwinów były dyrektor litewskiego gimnazjum w Ejszyszkach, Vytautas Dailydka. Wtórował mu nauczyciel historii z litewskiej Szkoły Tysiąclecia w Solecznikach Artūras Andriušaitis: „Nie będę owijał w bawełnę, że wychowujemy antypaństwowy element. Te szkoły polskie są rozsadnikami antypaństwowego elementu i wylęgarnią piątej kolumny”. Wiele można wybaczyć w imię wolności słowa, ale każda wolność, w tym wolność wypowiedzi, powinna się wiązać z odpowiedzialnością. Zawsze byłem zwolennikiem maksymy wypowiedzianej podobno przez Woltera: „Nie zgadzam się z tym co mówisz, ale oddam życie, abyś miał prawo to powiedzieć”, jednak moim zdaniem (też nie będę owijał w bawełnę) panowie Andriušaitis i Dailydka powinni swoje słowa „odszczekać”.

Nieczęsto się zgadzam z posłami na Sejm RL, szczególnie tymi reprezentującymi Akcję Wyborczą Polaków na Litwie, tym jednak razem z przyjemnością popieram ich czwartkowe oświadczenie, w którym jest powiedziane: „Godnym ubolewania jest fakt, że członkowie komisji nie zareagowali w żaden sposób na skandaliczne wypowiedzi byłego dyrektora Ejszyskiego Gimnazjum im. S. Rapalionysa Vytautasa Dailydki, który polskie przedszkola w rejonie solecznickim uznał za miejsca „wychowania hitlerjugend”.  Oczekujemy, że nie mieszcząca się w żadne ramki cywilizowanej dyskusji wypowiedź V. Dailydki zostanie zdecydowanie potępiona przez władze naszego państwa, a reguły państwa prawa wobec byłego dyrektora zostaną wyciągnięte przez odpowiednie instytucje praworządności.

Nie mniej oburzające były też wypowiedzi w obecności komisji nauczyciela historii Szkoły Tysiąclecia Litwy w Solecznikach Arturasa Andriušaitisa, który polskie szkoły nazwał „wylęgarnią V kolumny”, uczniów tych szkół zaś uznał za „antypaństwowe męty społeczne”.

Oświadczamy, że są to nikczemne, godne najsurowszego i stanowczego potępienia insynuacje oraz pomówienia wypowiedziane publicznie przez urzędnika państwowego. Żądamy przeprowadzenia natychmiastowego śledztwa w tej sprawie przez Ministerstwo Oświaty i do czasu wyjaśnienia sprawy zawieszenia Andriušaitisa w prawach wykonywania zawodu nauczyciela.

Mam tylko nadzieję, że powiedziawszy „a” nasi parlamentarzyści powiedzą i „b”, tj. zwrócą się w tej sprawie do prokuratury. Nie ulega bowiem żadnym wątpliwościom, iż panowie Andriušaitis i Dailydka sieją waśnie na tle narodowościowym i naruszają nie tylko zasady etyki zawodowej, ale i przepisy litewskiego Kodeksu Karnego.

 

 

© Inna Wileńszczyzna jest możliwa
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci